Dzisiaj mamy: Środa, 26 Luty 2020

Problem dzikich wysypisk śmieci

Piątek, 14 Luty 2020

Od kilku lat na niezagospodarowanej działce przy ulicy Łęgowskiego, należącej do gminy miasta Wejherowa tworzone jest dzikie wysypisko śmieci. Podrzucane są gałęzie, odpady zielone, umywalki, uszkodzone lodówki i inne śmieci.

Podobne wysypisko zostało stworzone pod wiatą śmietnikową na ulicy Sobieskiego 338 i Harcerskiej, jak również na Osiedlu Kaszubskim, chociażby przy bloku nr 2. Tam można zobaczyć stare meble drzwi, dywany oraz inne wielkogabarytowe odpady, które właściciele powinni dostarczyć do Punktu Selekcyjnej Zbiórki Odpadów, mieszczącego się w ZUK.

Tam śmieci od mieszkańca Wejherowa przyjmą za darmo. Trzeba je tylko dostarczyć we własnym zakresie. Tymczasem te wysypiska tworzone są często pod samymi oknami mieszkańców, ale w tym zakresie trwa zmowa milczenia. Miasto już kilkakrotnie zlecało porządkowanie zaśmieconych miejsc, ale wysypiska tworzone są od nowa. Za zaśmiecanie terenu przy ulicy Łęgowskiego obwinia się osoby zamieszkujące na ogródkach działkowych. Po śmieciach widać, że do tych działań przyczyniają się nie tylko działkowicze.

Póki co, przysłowiowi bałaganiarze czują się bezkarni, ale tak dalej być nie może. Tworzenie dzikich wysypisk śmieci i ich likwidacja obciąża wszystkich podatników. Każdemu z nas powinno zależeć na tym, aby śmieci trafiały do miejsc wyznaczonych, bo i tak za nie płacimy.

Podrzucanie ich pod wiaty śmietnikowe i na niezagospodarowane działki, w przyszłości skutkować może podwyżką tzw. opłat śmieciowych, bo wzrastają koszta ich wywozu. Straż Miejska wypowiada zdecydowaną wojnę bałaganiarzom. Ustaleni bądź zatrzymani na gorącym uczynku sprawcy będą surowo karani. Straż Miejska do walki z tym procederem zaprasza także mieszkańców, którym na sercu leży estetyka w miejscu zamieszkania. Prosimy dzwonić pod telefon dyżurny 58 677-70-40 lub 986 (czynne całą dobę).

Komentarze
Reklama