Dzisiaj mamy: Sobota, 25 Maj 2019

Ponad 14 tysięcy pstrągów potokowych wpłynęło do Zagórskiej Strugi

Wtorek, 23 Kwiecień 2019

Zagórska Struga wzbogaciła się o ponad 14 tysięcy pstrągów potokowych. Około dwucentymetrowe ryby zostały we wtorek (23 kwietnia) wpuszczone do rzeki przez rumskich wędkarzy. Przedsięwzięcie jest współfinansowane przez urząd miasta.

Zarybianie Zagórskiej Strugi realizowane jest cyklicznie, wiosną lub latem. W działania, oprócz gminy, zaangażowany jest Polski Związek Wędkarski.

– Właściwie od początku istnienia koła, czyli już od 45 lat, Zagórska Struga jest corocznie zarybiana pstrągiem potokowym. Tym razem do rzeki trafił wylęg żerujący, każda sztuka mierzy do 2 centymetrów – mówi Tadeusz Jaśkowiak, sekretarz koła PZW nr 50 w Rumi.

Ryby pochodzą z lokalnej hodowli, będącej jedną z najstarszych w regionie i która jako jedyna znajduje się na cieku. Oznacza to, że wypuszczone na wolność drapieżniki mają ułatwioną aklimatyzację.

– Przez brak przepławki, czyli kanału umożliwiającego przedostanie się z dolnego na górny poziom wody, możliwości wejścia ryby z morza praktycznie nie ma. Staramy się więc zarybiać ten odcinek w miejscach, gdzie najłatwiej pstrągom przeżyć – wyjaśnia Tadeusz Jaśkowiak.

Jak podkreślają wędkarze, przy corocznym spuszczaniu wody na okres zimowy większość pstrągów potokowych spływa do morza. Później jednak wracają.

– Jesienią czy latem w Zagórskiej Strudze można dojrzeć nawet metrowe trocie i pstrągi. Aż się wierzyć nie chce – przekonuje sekretarz rumskiego koła.

Należy pamiętać, że w wodach, będących w użytkowaniu Polskiego Związku Wędkarskiego, obowiązują określone regulacje dotyczące ochrony pstrąga potokowego. Osoby dopuszczające się nielegalnego połowu ryb, w zależności od ich wartości, popełniają wykroczenie lub przestępstwo.

– Presja wędkarska na szczęście jest bardzo mała. Większość wędkarzy udaje się na Redę. Na Szmelcie zdarza się, że niczego nieświadome dzieci dopuszczają się nielegalnego połowu. Nie widać jednak, żeby tego pstrąga było dużo więcej czy dużo mniej – podsumowuje wędkarz.

Komentarze