Dzisiaj mamy: Środa, 19 Wrzesień 2018

Od miejskiego strażnika do trenera kadry Polski! Wywiad tygodnia!

Wtorek, 19 Czerwiec 2018

Rozmowa z Rafałem Karcz, Wejherowianinem, trenerem Kadry Narodowej juniorów w kickboxingu, szkoleniowcem zawodników z Wejherowa i Luzina.

MT: Rafale, na początku roku dobiegły nas informacje, że zostałeś trenerem Reprezentacji Polski w kickboxingu juniorów. Z perspektywy prawie półrocznej pracy z Kadrą, możesz nam zdradzić jak pracuje się z najbardziej uzdolnioną kickboxerską młodzieżą?

RK: Przede wszystkim chciałem podziękować za ogromne zaufanie, jakim obdarzył mnie Zarząd Polskiego Związku Kickboxingu z prezesem Piotrem Siegoczyńskim na czele. Podczas prawie półrocznej pracy z juniorami Kadry Polski zdążyłem przeprowadzić wspólnie z trenerami kadry seniorów i kadetów zgrupowanie kadry oraz wystartować w Pucharach Świata – w Austrii i w Budapeszczie. Myślę, że czas ten stosunkowo niedługi był jednak dość owocny. Zależy mi bardzo na poznaniu tych zawodników i wyłonić skład kadry, możliwie najsilniejszy na Mistrzostwa Świata, które odbędą się we wrześniu we Włoszech w Jesolo Lido.

MT: Musisz mieć godnych zastępców w Klubie, bo jak wiadomo prowadzisz dwie drużyny – w Wejherowie i w Luzinie?

RK: Oczywiście praca w Klubie jest dla mnie zawsze priorytetem. Na czas zgrupowań kadry oraz wyjazdów międzynarodowych, godnie zastępują mnie Tomek Hirsz i Adam Wróbel, mam do nich pełne zaufanie, zawodnicy również widzą w tych osobach autorytet. Moja praca z kadrą jest cykliczna. Muszę być obecny podczas zgrupowań i wyjazdów Reprezentacji. Wiadomo, że największą pracę z tą uzdolnioną młodzieżą wykonują trenerzy klubowi. Kluby członkowskie PZKB mają znakomitych trenerów, co widać też po poziomie sportowym na zawodach krajowych, a także po wynikach Reprezentacji.

MT: Do niedawna pracowałeś w Straży Miejskiej. Godziłeś pracę w wejherowskiej jednostce Straży z pracą w Wejherowskim Stowarzyszeniu Sportowym,  którego jesteś pomysłodawcą i założycielem. Nowe obowiązki sprawiły, że zrezygnowałeś z etatu w Straży Miejskiej?

RK: Dodajmy także, że oprócz pracy w wejherowskim Klubie, mam obowiązki w GOSRiT Luzino, gdzie również jestem trenerem kickboxingu. Co do pracy w Straży, to niecałe 10 lat, które tam spędziłem, bardzo sobie cenię. Poznałem wspaniałych ludzi, kolegów, koleżanki, znajomości myślę na całe życie. Praca tam nauczyła mnie dużo pokory i trochę innego patrzenia na niektóre sprawy. Zawsze będę pamiętać, jak koledzy i przełożeni pomagali mi w realizacji moich sportowych pasji. Bardzo im za to dziękuję i jestem zobowiązany. Fakt powołania mnie na trenera Kadry Polski trochę pomógł mi w podjęciu przełomowych decyzji w sferze zawodowej. Zdaję sobie też sprawę, że trenerem Kadry Polski nie będę wiecznie. Teraz nim jestem, „jutro” mogę nim już nie być. Dlatego też mocno koncentruję się na pracy z dziećmi i młodzieżą w Wejherowie i w Luzinie.

MT: Mimo że odszedłeś ze Straży, nadal prowadzisz bezpłatne kursy samoobrony?

RK: Tak. Robię to z ogromną przyjemnością i z zaangażowaniem. Dziękuję miastu Wejherowo i Straży Miejskiej za zaufanie. Mam nadzieję też, że idea organizacji kursów samoobrony będzie w Wejherowie kontynuowana. Zawsze mamy bardzo dużo chętnych kobiet na te zajęcia.

MT: Czyli Rafał Karcz definitywnie zakończył karierę jako zawodnik?

RK: Już kiedyś ogłosiłem koniec moich startów. Nawet dostałem nagrodę w postaci statuetki przez ówczesnego Starostę z tej okazji. Jak wiadomo, później wróciłem i wywalczyłem jeszcze kilka medali Mistrzostw Polski. Teraz jestem ostrożny co do deklaracji zakończenia startów. Może kiedyś jeszcze będzie mi dane wystartować w zawodach.

MT: Ostatnie starty Twoich zawodników to pasmo spektakularnych sukcesów. Wciąż jesteście na topie, jeśli chodzi o medale Mistrzostw Polski w kickboxingu.

RK: Tak. Nie zwalniamy tempa. Moi zawodnicy zdobywają Puchary Świata, tytuły Mistrzów Polski, medale z zawodów krajowych i międzynarodowych. To zasługa wielkiego ich zaangażowania i systematyczności. Zawsze powtarzam swoim zawodnikom, aby trenowali regularnie i z zaangażowaniem, sukcesy prędzej, czy później przyjdą. To zasługa zawodników oraz kadry trenerskiej, w tym wspomnianego Tomka i Adama. Praca z nimi układa się bardzo dobrze. Wprowadziliśmy również kilku zawodników do Kadry Narodowej, zarówno wśród kadetów, jak i juniorów.

MT: Sukces goni sukces. Pewnie zainteresowanie sponsorów i lokalnych przedsiębiorców jest coraz większe?

RK: Mówiliśmy o sukcesach, to teraz możemy porozmawiać o porażkach. Niestety borykamy się od dłuższego czasu z brakiem sponsora. Gdyby nie wsparcie Pana Filipa Buddy z ITOdesign, który wspiera kickboxing w Regionie jak może, nie moglibyśmy brać udziału w większości zawodach. Wspomaga nas też symbolicznie OPEC Gdynia. Mamy wsparcie w postaci dotacji rocznych od Miasta Wejherowa, Gminy Luzino oraz Starostwa Powiatu Wejherowskiego, jednak to wciąż mało. Im bardziej nasi zawodnicy przodują w rankingach, tym trudniej nam dopinać roczny budżet. Sukcesy np. Zuzi Kalbarczyk, czy Pauliny Stenka, które zdobywają Puchary Świata na największych turniejach, niosą za sobą zobowiązania względem zawodników. Musimy brać udział w dużej ilości turniejach i szkoleniach, abyśmy mogli cieszyć się w przyszłości z ich seniorskich, nie tylko juniorskich sukcesów. Nie możemy sobie pozwolić na zastój i brak perspektyw dla naszych najlepszych sportowców.

MT: Ostatnio nagrodą Prezydenta Miasta Wejherowa podczas Dni Jakuba Wejhera został wyróżniony Tomasz Hirsz. Od kiedy pamiętamy, razem działacie w Wejherowie już od bardzo dawna?

RK: Bardzo cieszę się, że Tomek został zauważony i jego praca na rzecz sportu dzieci i młodzieży została nagrodzona. Tomek zaczynał w moim Klubie. Był początkującym zawodnikiem, piął się w górę, był mocno zaangażowany, zdobył kilka medali MP. Zauważyłem u niego wielki potencjał i to, że przede wszystkim uwielbia pracować z dziećmi i przekazywać swoją wiedzę i umiejętności. Dziś wspólnie z Tomkiem i jeszcze Adamem Wróbel tworzymy kadrę trenerską. Mam też głęboką nadzieję, że kadra niebawem jeszcze się poszerzy o utytułowaną Paulinę Stenka, która również wykazuje duże chęci do nauczania kickboxingu. Z perspektywami patrzymy na poszukiwania nowych talentów do naszego Klubu. W naszej Drużynie trenuje obecnie ponad setka osób.

MT: Wiemy też, że kickboxing nie jest sportem tylko dla mężczyzn?

Oczywiście, że nie. U nas największe sukcesy osiągają dziewczyny! Do najbardziej utytułowanych należą Zuzia, Paulina, ale także Nikola Siecińska, Małgosia Nastały, Natalia Stemplewska i nie tylko. Ponadto od 2016 roku z powodzeniem w Wejherowie działa kobieca sekcja kickboxingu, którą również prowadzę. W rekreacyjnej grupie stworzonej z myślą tylko o kobietach trenuje ok. 30 zaangażowanych Pań.

MT: Jakie plany startowe w najbliższej przyszłości?

RK: Wszystko podporządkujemy teraz pod przygotowania do Mistrzostw Świata we Włoszech. Tam wystartuje na pewno Zuzia i Paulina. W lipcu prowadzić będziemy wspieraną przez Urząd Miasta Wejherowa Letnią Akademię Kickboxingu, w sierpniu czekają nas dwa obozy sportowe oraz  zgrupowanie kadry Polski i wreszcie we wrześniu wyjazd na MŚ.

MT: W takim razie życzymy powodzenia i sukcesów na Mistrzostwach Świata – zarówno dla zawodników z Regionu, jak i całej Reprezentacji Polski. Dziękujemy za rozmowę.

RK: Dziękuję i pozdrawiam wszystkich, którzy nam kibicują.

Komentarze