Dzisiaj mamy: Sobota, 14 Grudzień 2019

Tytani zakończą sezon na fotelu wicelidera!

Poniedziałek, 8 Kwiecień 2019

W sobotnie popołudnie, hala Tytanów po raz kolejny wypełniła się po brzegi. Kibice oczekiwali zdecydowanego zwycięstwa swojego zespołu, wszkaże rywal w tym sezonie nie spisywał się najlepiej. Drużynie z Wejherowa, wygrana z Borowiakiem Czersk gwarantowała pewne drugie miejsce w lidze. Plan się udał, a podopieczni Piotra Rembowicza rozbili, na własnym terenie, drużynę gości 42:18.

Drużyna z Czerska w tym meczu miała utrudnione zadanie, bowiem do Grodu Wejhera przyjechała zaledwie w ośmio osobowym składzie. Tytani do meczu desygnowali pełen skład, w tym debiutanta który na codzień gra w młodszym juniorze – Norberta Wejhera. Pierwsze minuty meczu to zdecydowane ataki żółto – czerwonych. Bardzo dobrze spisywał się Sławomir Jurkiewicz który w pierwszej części meczu rzucił osiem bramek. W 8 minucie meczu, Wejherowianie prowadzili już (5:1), a kibice zastanawiali się z jaką przewagą ich ulubieńcy zakończą to spotkanie. Goście jednak nie zamierzali się poddawać. Zaczęli kreować udane akcje w ataku pozycyjnym i wykorzystywać brak skuteczności wejherowskiej drużyny. W 15 minucie meczu przegrywali zaledwie dwiema bramkami (5:7), a na cztery minuty przed zakończeniem pierwszej części było tylko 13:10 dla żółto – czerwonych. Końcówka tego fragmentu należała jednak do Tytanów, którzy zdobyli pięć bramek tracąć tylko dwie i na przerwę schodzili z pięcio bramkową przewagą (18:12).

W drugiej połowie, gospodarze postanowili jeszcze mocniej narzucić swój styl gry i pokazać kto w tym meczu jest drużyną lepszą. W konsekwencji przez pierwsze dziesięć minut, drugiej części spotkania, Tytani rzucili osiem bramek, tracąc zaledwie dwie (26:14). Wśród Wejherowian skutecznie zaczęli rzucać Radosław Sałata oraz Przemysław Warmbier. Swoje bramki dalej zdobywał Sławomir Jurkiewicz oraz uaktywnił się Mikołaj Miszczak. Wejherowianie z minuty na minutę powiększali przewagę, a trener mógł pozwolić na wejście graczom którzy spędzili na parkiecie mniej minut. Warto odnotować dwa gole Norberta Wejhera który w tym meczu zadebiutował przed własną publicznością. Do końca spotkania obraz gry nie uległ zmianie i Tytani pewnie pokonali rywali 42:18. Tym samym na dwie kolejki przed zakończeniem sezonu zapewnili sobie w lidze fotel wicelidera.

Wejherowianie wystąpili w składzie: Jurkiewicz (12), Sałata (9), Warmbier (5), Koss (3), Miszczak (3), Grabowski (3), Wicon (2), Wejher (2), Kudełka (1), Przymanowski (1), Pitucha (1), Papke, Wicki, Nowosad, Sikora, Cholcha.

Paweł Jakubowski ( trener Borowiaka Czersk )

" Dziękuję za piękne widowisko i gratuluję zespołowi z Wejherowa. Były to bardzo dobre zawody i widać, że Tytani mają wiele argumentów na to żeby grać na jak najwyższym poziomie. Drużyna z Wejherowa była silniejsza, a my nie potrafiliśmy się jej przeciwstawić. Nie umieliśmy odpowiedzieć na skuteczne zagrywki rywali, ale staraliśmy się grać na tyle na ile umiemy. Niestety widać było braki kadrowe w naszej ekipie i dlatego wynik był taki, a nie inny."

Piotr Rembowicz ( trener Tytanów Wejherowo )

" Chciałbym podziękować przede wszystkim kibicom którzy tak licznie przychodzą na nasze spotkania. To dzięki nim, po pietnastu minutach gry, chłopacy troszkę zmobilizowali się i zaczęli grać dynamiczniej. Widzieliśmy, że rywal przyjechał praktycznie jednym składem i w późniejszym fragmencie gry musiało przyjść u nich zmęczenie. Uważam, że w pierwszej połówce Borowiak potrafił nawiązać wyrównaną walkę, a u nas zabrakło koncentracji. W drugiej części, jak przeciwnik opadł z sił, nasza drużyna grając na większym luzie potrafiła powiększyć przewagę. "

Komentarze
Reklama